pap - eService na konferencji "Karta 2005" (16.12.2005 r.)
16-12-2005
W Europie jest ponad pół miliarda kart płatniczych. Przyszłością tego rynku jest jednolity obszar płatności w euro, ułatwienia i niższe ceny dla posiadaczy kart Poinformowała podczas rozpoczętej w środę, dwudniowej konferencji KARTA 2005, dyrektor generalna Visa Europe w Polsce Małgorzata O'Shaughnessy.
Single Euro Payment Area (SEPA) - czyli jednolity obszar płatności w euro, przygotowywany przez Europejski Bank Centralny(EBC) ma powstać w 2010 r.
"SEPA będzie rzeczywistością, kiedy konsumenci będą mogli dokonywać płatności na całym obszarze z jednego rachunku bankowego, przy użyciu jednego zestawu instrumentów płatniczych równie łatwo, jak przy płatnościach krajowych" - powiedziała O’Shaughnessy.
Docelowo wszystkie płatności w euro powinny uzyskać status płatności krajowych. Jest to m.in. konsekwencją rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady z 2001 r., dotyczącego płatności transgraniczych. Zmusza ono banki do zrównania cen za przelewy zagraniczne z cenami krajowymi.
Parlament Europejski uznał, że wysoki poziom opłat za płatności transgraniczne hamuje rozwój handlu. Płatności transgraniczne to również płatności kartą.
O’Shaughnessy przypomniała, że banki europejskie postanowiły wprowadzić samoregulacje związane z tworzeniem SEPA i funkcjonowaniem kart w tym obszarze.
We wrześniu banki przyjęły zasady regulujące prace w sprawie rozwiązań dotyczących kart. Mają one m.in. eliminować bariery konkurencji i doprowadzić do obniżenia kosztów. O’Shaughnessy poinformowała, że w czwartek - 15 grudnia - banki mają przyjąć tzw. wersję 2.0 tych zasad.
Banki zakładają m.in., że karty debetowe powinny być szerzej akceptowane - to rozwiązanie dla krajów, gdzie są lokalne, poza międzynarodowymi, systemy kartowe. Jednym z ważniejszych rozwiązań jest też podniesienie poziomu odpowiedzialności wydawców za transakcje oszukańcze od 2008 r.
O’Shaughnessy dodała, że stworzenie SEPA może przyspieszyć rozwój systemów płatniczych. Zagrożeniem dla rozwoju tego systemu jest chęć części polityków, by traktować karty debetowe jako narzędzie użyteczności publicznej. Oznaczałoby to utrudnienia dla komercyjnej konkurencji w tym zakresie z powodu np. ewentualnych ograniczeń w ustalaniu cen za takie produkty.
W Polsce jest 19,5 mln kart płatniczych. Udział płatności bezgotówkowych w wydatkach na konsumpcję indywidualną wynosi niecałe 5 proc. Tymczasem np. na Islandii - 70 proc. Zastępca dyrektora generalnego Visa Polska Dariusz Łasica powiedział, że polscy klienci nadal są silnie przywiązani do gotówki. Widoczne jest jednak większe wykorzystywanie kart w płatnościach. Visa Polska podkreśla, że już drugi rok z rzędu widoczny jest większy wzrost transakcji bezgotówkowych niż gotówkowych (wyniósł 28,5 proc. przy transakcjach bezgotówkowych wobec 11,6 proc. - przy transakcjach gotówkowych).
Prezes eService Marek Paradowski poinformował, że w Polsce 67 proc. posiadaczy kont bankowych, czyli ok. 11 mln osób, ma kartę płatniczą. Spośród nich - wg badan IQS & Quantum Group - 87 proc. ma tylko jedną kartę, jest to ok. 9,6 mln osób.
Statystycznie oznaczałoby to, że 1,4 mln pozostałych posiadaczy ma w portfelu 6,6 karty.
Paradowski dodał, że rynek kart powinien się rozwijać m.in. dzięki przenoszeniu kredytów konsumpcyjnych na karty kredytowe.
drukuj