Paliwa Płynne - Nie tylko do płacenia (03.2006)
24-10-2006
Płacenie kartą jest coraz bardziej popularnym sposobem uiszczania opłat. W Polsce obecnie jest ponad 130 tys. punktów akceptujących karty płatnicze i wszystko wskazuje na to, że ich liczba będzie rosnąć.
Plastikowa portmonetka
Posiadanie indywidualnych rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych jest dziś standardem. Trudno wyobrazić sobie życie bez popularnego konta w banku. Przy otwieraniu rachunków banki w zasadzie zawsze proponują wydanie karty płatniczej umożliwiającej dokonywanie transakcji bezgotówkowych.
Co podkreślają rozmaite statystyki w tym raporty NBP indywidualni klienci chętnie używają kart w rożnego rodzaju transakcjach. Wyczuwając koniunkturę banki odeszły już prawie całkowicie od wydawania kart bankomatowych proponując swym klientom karty płatnicze.
Płacenie kartą za określone towary i usługi jest na tyle popularne, że wartość wykonywanych tą metodą operacji wynosi w Polsce rocznie ponad 25 mld PLN. Z każdym rokiem wydawana jest też większa liczba kart, co naturalnie zwiększa zapotrzebowanie na terminale potrzebne do ich obsługi.
Jak to działa?
Z punktu widzenia konsumenta płacenie kartą za dokonany zakup zawsze wygląda tak samo. Terminal POS (ang. point of sale), po przejechaniu przez sprzedawcę paskiem magnetycznym karty przez czytnik i wprowadzeniu kwoty transakcji, przesyła dane do centrum rozliczeniowego w celu uzyskania autoryzacji transakcji. W tym czasie terminal wyposażony w drukarkę termiczną drukuje pierwszą część potwierdzenia z danymi sprzedawcy i numerem karty klienta. Jeśli odpowiedź z centrum rozliczeniowego jest pozytywna (na koncie jest wystarczająca ilość środków) drukowana jest dalsza część pokwitowania z miejscem na podpis klienta. W zależności od rodzaju karty płatniczej zamiast składanego podpisu klient potwierdza transakcje wprowadzeniem numeru PIN. Dla oszczędności czasu szczegóły transakcji terminal wysyła po jej zakończeniu lub wieczorem, gdy punkt handlowy czy usługowy jest zamknięty.
Rozmaite sposoby
Terminale akceptacji kart płatniczych służą najogólniej mówiąc łączności między sprzedawcą a centrum rozliczeniowym, które na kolejnym poziomie organizacji przepływu informacji pośredniczy między sprzedawcą a bankiem czy instytucją finansową.
Generalizując, terminale POS nie różnią się zbytnio między sobą. To co może je dzielić, to sposób przesyłania danych do centrum rozliczeniowego, z którym sprzedawca podpisuje umowę, dającą mu możliwość akceptacji kart płatniczych. Terminale mogą się łączyć z centrum rozliczeniowym za pomocą linii telefonicznej, internetu lub telefonii cyfrowej. Pierwsze, należące do najpopularniejszych, rozwiązanie opierać się może o stacjonarną linię analogową PTSN (takie rozwiązanie sprawdza się przy niewielkim wykorzystaniu terminala) lub też o łącze cyfrowe ISDN, przy wykorzystaniu którego skraca się czas połączenia terminalu z centrum rozliczeniowym. Dużą popularnością cieszą się też mobilne terminale wykorzystujące telefonię stacjonarną, ale składające się z ruchomych terminali i bazy pozostających w radiowej łączności. Takie rozwiązanie sprawdza się w lokalach gastronomicznych i jest dużo tańsze od sposobu wykorzystującego telefonię mobilną.
Terminale działające w oparciu o technologię GSM czy pakietową transmisję danych GPRS mogą być jednak wykorzystane wszędzie tam, gdzie jest zasięg sieci GSM, a gdzie nie ma doprowadzonej stacjonarnej linii telefonicznej (tak jak na przykład w pociągach Inter City czy niektórych taksówkach).
Renata Gawkowska z firmy eService radzi, by przy wyborze miejsca montażu terminali pamiętać o zasilaniu. – Wybierając miejsce, gdzie będzie pracował terminal, należy pamiętać, że do pracy oprócz dostępu do linii telefonicznej potrzebuje również zasilania. Terminal przenośny, łączący się z centrum rozliczeniowym poprzez GSM lub GPRS, potrzebuje co jakiś czas doładowania baterii.
Możliwości terminali
Mimo, iż akceptacja kart jest podstawową funkcją terminali płatniczych ich możliwości są znacznie szersze. Terminale doskonale nadają się do sprzedaży doładowań kart pre-paid stanowiąc tym samym dodatkowe źródło dochodów. Taka usługa wiąże się z wyższymi marżami sprzedawcy, pełną dostępnością towaru oraz brakiem potrzeby angażowania środków własnych (zapłata za towar po jego sprzedaży). Sprzedawca ma pełną dostępność do oferty, na którą z pewnością nie mógłby sobie pozwolić płacąc gotówką za towar, w dodatku bez gwarancji jego sprzedaży – mówi dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Grupy LEW, Dagmara Koń. Sami operatorzy GSM promują to rozwiązanie, gdyż koszt produkcji i dystrybucji kart-zdrapek jest znaczny. Elektroniczne doładowanie stanowi doskonałą alternatywę wobec zdrapek ponieważ eliminuje cały proces magazynowania i logistyki – twierdzi Renata Gawkowska z firmy eService. Także konsumenci wybierają to rozwiązanie, gdyż wyklucza ono możliwość kupienia karty z kodem już wykorzystanym. Obsługa sklepu jest szkolona w momencie montażu urządzeń czy instalowania w już istniejących terminalach aplikacji, umożliwiających sprzedaż doładowań. Jak zapewnia pani Dagmara Koń z Grupy Lew, nauka nie trwa długo – ponieważ terminale posiadają intuicyjne menu i nie sprawiają żadnego kłopotu podczas ich używania. Po zalogowaniu sprzedawca ustala operatora oraz kwotę i drukuje wybrane doładowanie.
Oprogramowanie użyte w terminalach umożliwia nadanie im rozmaitych funkcji. Mogą być wykorzystywane w programach lojalnościowych, służyć jako narzędzie w przyznawaniu punktów czy upominków stałym klientom.
Akceptacja konieczna
Stacja paliw jest miejscem, gdzie akceptacja kart jest koniecznością z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze daje swobodę wyboru kwoty tankowania. Klient, może zawsze "nalać do pełna". Ilość pobranego paliwa nie zależy od ilości gotówki w portfelu. Po drugie, co jest równie ważne dla stacji, zwiększa się możliwość zakupów impulsowych, stanowiących duże źródło przychodów dla właściciela placówki. – twierdzi Renata Gawkowska z firmy eService - Z badań organizacji płatniczych wynika, że klient z kartą dokonuje zakupów wyższych średnio o 30-40% niż płacący gotówką. Akceptowanie kart eliminuje problem dużej ilości gotówki w kasie (dostarczanie do banku, kradzieże) oraz możliwość przyjęcia fałszywych banknotów.
Do tego, że terminal na stacji paliw jest potrzebny, nie trzeba nikogo przekonywać. Na preferencje klientów przy wyborze miejsc tankowania ma wpływ wachlarz możliwości, jakie dany podmiot im oferuje nie tylko w wyborze towaru, ale również możliwości zapłaty. Zastanawiając się nad wyborem centrum rozliczeniowego i typem terminala warto zestawić częstotliwość dokonywania transakcji (oraz ich średnią wysokość) z kosztami połączeń telefonicznych. Istotna jest też, mogąca się przekładać na zadowolenie klientów, szybkość autoryzacji karty oraz dodatkowe możliwości aplikacji oprogramowania terminali, jak na przykład premiowanie punktami czy upominkami w programach lojalnościowych.
(zo)
drukuj