Rzeczpospolita - Klient, który płaci kartą, jest bardziej rozrzutny (07.04.2006)
07-04-2006
Coraz więcej Polaków płaci w sklepach kartami. W ciągu ostatnich dwóch lat koszty autoryzacji kart spadły. Dlatego handlowcy coraz chętniej instalują terminale.
Klienci centrów autoryzacyjno-rozliczeniowych podkreślają, że zaczęły one ostrzej konkurować o udział w rynku akceptacji kart, co w ostatnim czasie wpłynęło na obniżenie prowizji od transakcji oraz kosztów dzierżawy terminala płatniczego. Wysokość prowizji wynosi średnio od 1,7 do 3,5 proc., a za dzierżawę urządzenia stacjonarnego płaci się średnio od 50 do 100 zł netto miesięcznie. Droższe są terminale przenośne. Koszt ich dzierżawy wynosi 80 - 150 zł netto. Do tych wydatków należy jeszcze doliczyć koszty transferu danych do centrum. Odbywa się to przez linię telefoniczną, Internet albo w technologii radiowej Bluetooth bądź GPRS.
W Polsce działają cztery firmy zajmujące się autoryzacją i rozliczaniem transakcji dokonywanych za pomocą kart. Łącznie obsługują one około 130 tys. terminali. Najdłużej działa Polcard; ma też największy udział w polskim rynku. Jego konkurenci to eService, CardPoint oraz centrum Banku Pekao SA. Z rozmów, jakie przeprowadziliśmy z małymi i średnimi przedsiębiorstwami, wynika, że atrakcyjną dla nich ofertę ma eService. W jednej z warszawskich sieci sklepów jubilerskich dowiedzieliśmy się, że ma ona podpisane dwie umowy: z Polcardem i eServicem, a korzysta głównie z usług tej drugiej firmy ze względu na niższe prowizje.
Koszty do negocjacji
Poprosiliśmy wszystkie centra m.in. o podanie prowizji od transakcji i kosztów dzierżawy terminali. Ale tylko CardPoint udzielił nam dokładnych informacji. Inne firmy nie podały wysokości prowizji (chodziło nam o przedział od do), tłumacząc to polityką firmy. Stąd dane dotyczące kosztów transakcji dokonywanych kartami pochodzą od klientów tych centrów.
Wysokość prowizji jest zawsze ustalana indywidualnie. Zależy przede wszystkim od przewidywanej skali płatności kartami płatniczymi, liczby terminali oraz rodzaju działalności. Z reguły restauracje i hotele płacą nieco wyższą prowizję niż punkty handlowe, ponieważ mają wyższą marżę.
Terminal w standardzie
Badania pokazują, że warto umożliwić klientom płacenie kartą. Z ankiety przeprowadzonej przez Instytut Badawczy Pentor wynika, że Polacy coraz chętniej korzystają z kart płatniczych. Prawie połowa podróżujących Polaków ma karty i stara się wybierać miejsca, w których można nimi zapłacić. Gdy to się nie uda, ponad 1/3 badanych przyznaje, że ogranicza zakupy, a 14 proc. szuka innego sklepu, w którym można zapłacić kartą. - Pojedyncze wydatki osób posługujących się kartami są wyższe średnio o ok. 30 proc. od wydatków klientów płacących gotówką - twierdzi Renata Gawkowska z eService.
Zdaniem przedsiębiorców w dużych miastach terminal staje się standardem już nawet w małych placówkach handlowych. Jednak Polacy w porównaniu z mieszkańcami innych krajów Unii Europejskiej wciąż niechętnie płacą kartami. Wolą pobrać gotówkę w bankomacie. - W hipermarketach we Francji ponad 90 proc. operacji to transakcje bezgotówkowe, w Polsce tylko około 30 proc. - ocenia Jean Paul Hildebrandt, prezes Ingenico Polska.
Jak podpisać umowę
Wybierając firmę, która zajmuje się rozliczaniem płatności bezgotówkowych, najpierw należy umówić się z jej przedstawicielem, który opowie o swojej ofercie. Nie warto od razu decydować się na zawarcie umowy. Najlepiej wysłuchać wstępnej oferty wszystkich centrów i wybrać najkorzystniejszą. Już na początku dobrze jest negocjować stawki. Jeśli wybierzemy usługodawcę, to możemy podpisać z nim umowę. W tym celu klient powinien przedstawić wyciąg z rejestru lub zaświadczenie o rejestracji działalności gospodarczej, REGON, zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami i składkami na ZUS.
W umowie nie ma jednak zapisu, że gdy wzrosną obroty z transakcji bezgotówkowych, to prowizje automatycznie są obniżane. Tego musi dopilnować sam klient. Jeśli dana firma nie będzie chciała zaproponować korzystnego rozwiązania, możemy zwrócić się do konkurencji o przedstawienie oferty. Jeśli okaże się ona lepsza, zazwyczaj nie ma problemu ze zmianą obsługującej nas firmy. Należy tylko przestrzegać zapisanego w umowie okresu wypowiedzenia (1 - 3 miesiące).
Instalacja terminala w eService oraz w CardPoint jest bezpłatna. Natomiast w Polcardzie stawka za montaż terminala jest negocjowana indywidualnie (firma nie podaje średniej wysokości). Wszystkie centra w ramach dzierżawy urządzeń oferują szkolenia i całodobowe wsparcie techniczne. Deklarują, że każdy problem zostanie rozwiązany w ciągu 24 godzin.
Dodatkowe funkcje
Agenci rozliczeniowi proponują swoim klientom, oprócz płatności kartami, również doładowanie kont bezabonamentowych telefonów komórkowych, a także opłacenie rachunków za media i energię.
W połowie 2004 r. CardPoint udostępnił klientom BZ WBK - mającym karty Visa Electron i Maestro - usługę cashback, czyli podejmowanie gotówki przy kasie podczas robienia zakupów (zamiast w bankomacie). Na świadczenie tej usługi firma podpisała już ponad 1 tys. umów z punktami handlowymi. Głównie są to sklepy spożywcze i markety, stacje benzynowe oraz apteki. - Do końca tego półrocza planujemy wprowadzenie takiej usługi dla wszystkich kart debetowych Visa. Podpiszemy umowy z bankami wydającymi karty, które wspólnie z organizacją Visa będą chciały zaoferować taką usługę swoim klientom - mówi Rafał Martyński z CardPoint.
KINGA ŻELAZEK
Potrzebne dokumenty
Aby podpisać umowę z centrum rozliczeniowym, należy przedstawić:
• aktualne zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej lub aktualny odpis z Krajowego Rejestru Sądowego (lub inny, np. odpis z rejestru stowarzyszeń, spółdzielni itd.);
• numer konta bankowego firmy;
• umowę spółki w przypadku spółek cywilnych;
• dokument potwierdzający nadanie NIP;
• dokument potwierdzający nadanie REGON;
• dokument tożsamości osoby reprezentującej daną firmę (do wglądu) w celu potwierdzenia personaliów;
• pełnomocnictwa, jeśli są wymagane (np. do podpisania umowy przez pełnomocnika).
Opinie przedsiębiorców
Młodzi ludzie płacą kartami
Wojciech Macutkiewicz, zarządzający restauracją Al Pomodoro z Warszawy
Od trzech lat prowadzę restaurację z kuchnią śródziemnomorską. Jeszcze przed jej otwarciem kontaktowałem się z przedstawicielami centrów autoryzacyjno-rozliczeniowych, by wybrać najkorzystniejszą dla siebie ofertę dotyczącą akceptacji kart. Pierwsza z firm, Polcard, zaproponowała mi bardzo wysokie prowizje od transakcji, wynoszące powyżej 4 proc. Nawet nie negocjowałem, bo to była dla mnie cena nie do przyjęcia.
Następnie skontaktowałem się z przedstawicielem eService, który przedstawił mi bardzo korzystne warunki umowy. Prowizja wynosiła tam nieco ponad 2 proc., czyli o połowę mniej niż w poprzedniej ofercie. W pierwszym roku działalności 11 - 12 proc. obrotów pochodziło z płatności kartami, teraz jest to około 30 proc. Moja restauracja znajduje się na osiedlu, gdzie mieszka dużo młodych ludzi, którzy chętnie używają kart. Kiedy zauważyłem, że z płatności kartami pochodzi duża część moich przychodów, postanowiłem renegocjować umowę. Teraz płacę prowizję 1,9 proc. Przedstawiciel eService doradził mi również zmianę terminala stacjonarnego na mobilny, co znacząco wpłynęło na obniżenie kosztów, a także poprawiło jakość obsługi klientów - nie muszą wstawać od stolika, by uregulować rachunek kartą. Teraz mam terminal działający w technologii GPRS. Dzierżawa jego jest droższa niż stacjonarnego; kosztuje 120 zł brutto miesięcznie, ale wraz z abonamentem operatora sieci komórkowej za przesył danych. Odpadają więc już koszty połączeń telefonicznych, które wcześniej sięgały nawet 400 zł.
Jestem zadowolony również z serwisu. Jeśli mam jakikolwiek problem, dzwonię do swojego opiekuna i w godzinę - dwie przyjeżdża technik, sprawdza i naprawia sprzęt. Nie wyobrażam sobie, żeby terminal nie działał przez dłuższy czas, bo to bardzo niekorzystnie wpłynęłoby na wizerunek mojej restauracji.
Preferujemy urządzenia mobilne
Roman Lewandowski, rzecznik prasowy sieci drogerii Rossmann
Każde udogodnienie dotyczące formy płatności korzystnie przekłada się na obroty danej placówki. Płatności bezgotówkowe w naszej sieci stanowią ok. 25 proc. ogółu. Poza tym sklep, który daje klientowi wybór sposobu zapłaty, jest bardziej przyjazny. Oprócz możliwości płacenia kartą w kilkudziesięciu naszych placówkach klient może również doładować kartę telefonu komórkowego.
Obecnie korzystamy z usług dwóch centrów autoryzacyjno-rozliczeniowych - Polcard i eService, które oferują korzystne prowizje od transakcji i stawki za dzierżawę terminala. Standardowo instalacja terminali i ich serwis są bezpłatne. W większości placówek mamy urządzenia mobilne, działające w systemie GPRS, co eliminuje koszty połączeń telefonicznych. Tylko w miejscach, gdzie nie ma zasięgu GPRS, funkcjonują terminale stacjonarne. Mamy terminale marki Omni typu: 3750 Twist, 3600, 3600 z bazą oraz 3300.
Kilka procent przychodów
Elżbieta Śliwińska, właścicielka kawiarni-galerii Cafe del Arte-Urregui w Sopocie
Od maja ubiegłego roku prowadzę kawiarnię-galerię z hiszpańską sztuką dekoratorską. Od początku mojej działalności mam terminal płatniczy. Nie wyobrażam sobie, aby klient nie miał możliwości zapłacenia kartą, choć po drugiej stronie ulicy naprzeciw mojej kawiarni znajdują się trzy bankomaty.
Korzystam z usług centrum rozliczeniowego Banku Pekao SA. W tym banku mam również rachunek. Dzięki temu pieniądze z płatności kartami szybko wpływają na moje konto.
CKC zaoferowało mi korzystną cenę za dzierżawę terminala - 50 zł netto na miesiąc. Natomiast prowizja od transakcji wynosi 2,3 proc., a dla kart American Express 4,5 proc. Inna firma proponowała mi niższą prowizję, ale wyższe koszty dzierżawy terminala (około 100 zł). Z moich obliczeń wynikało, że zmiana nie będzie dla mnie dużo lepsza.
Z płatności kartami pochodzi kilka procent moich przychodów. W ciągu dwóch lat prowadzenia działalności wzrosła ilość i wartość transakcji dokonywanych kartami, więc pomyślę o renegocjacji umowy i obniżeniu wysokości prowizji.
drukuj